Historia Miajsca Straceń na Gruszcze

     Gruszka w większości jest zalesiona, chociaż w kierunku południowym z niewielkich polan roztaczają się piękne widoki. Na Gruszkę prowadzi z Leska górski szlak zielony oraz czarny szlak spacerowy „Wzgórze Gruszka”. Pod wzgórzem zaś znajduje się kurhan upamiętniający rozstrzelanie 115 patriotów polskich przez gestapo w nocy z 5 na 6 lipca 1940 roku.

     28 września 1939 roku agresorzy niemieccy i sowieccy podpisali porozumienie, na mocy którego granica od południa  pomiędzy nimi przebiegała nurtem Sanu. Dzieliła w ten sposób Bieszczady na dwie połówki. Lesko znalazło się w Związku Radzieckim, a Gruszka i miejscowości położone na lewo od Sanu w Generalnym Gubernatorstwie.

     We wrześniu 1939 roku powstaje we Francji Rząd Polski na uchodźctwie. Zostaje tam zapoczątkowana organizacja Polskich Sił Zbrojnych, w wyniku której dochodzi do masowego podejmowania prób przedostania się do Francji. Najbardziej dogodna droga, a zarazem najkrótsza wiodła przez Węgry, Jugosławię i Włochy. Z tego powodu powiat sanocki, graniczący w Węgrami i Czechosłowacją, stał się jednym z głównych szlaków tej wędrówki. Przerzut ludzi na początku odbywał się w sposób żywiołowy, bowiem ani przedostający się za granicę, ani też miejscowa ludność polska, nie były przygotowane na tego typu akcje. Dopiero na przełomie lat 1939/40 ruch ten został ujęty w karby organizacyjne.

     Jednak nie wszystko szło, tak jak zakładano. Przyczyn należy szukać w brawurowości, dużej nieostrożności i braku doświadczenia osób podejmujących próby przekraczania granicy, wzmożonej czujności Niemców, a także w zdradach, inwigilacji oraz w wyłapywaniu przekraczających granicę przez tzw. etatowych łowców, którzy po przekazaniu Niemcom tych nieszczęśników otrzymywali sowite wynagrodzenie.

     Przez to sanockie więzienie zaczęło się zapełniać Polakami ujętymi na granicy lub w strefie nadgranicznej. Stosowano wobec nich liczne tortury. Wielu z nich powtórnie zabierano na przesłuchanie do siedziby gestapo, poddając ponownie torturom. Wielu już do więzienia nie wracało, ponieważ albo zginęli zamordowani podczas śledztwa, albo też na skutek rozstrzelania na sanockim cmentarzu.

     Z 5 na 6 lipca 1940 roku 115 patriotów polskich, którymi byli ludzie różnych zawodów oraz młodzież polska z różnych stron kraju zostali wywiezieni do lasu na Gruszce. Tam dokonano na nich masowej egzekucji, gdzie po jej zakończeniu zasypano mogiły ziemią. Wraz z nimi zostali zamordowani miejscowi kurierzy. Ocalał jeden z konwojowanych
Jan Schaller, mieszkaniec Krakowa, który zbiegł w trakcie transportu.

     Po zakończeniu wojny wydarzeniami z Gruszki zajmował się wieloletni pracownik Okręgowej Komisji Zbrodni Hitlerowskich w Rzeszowie pan Czesław Cyran. W roku 1947 staraniem Zarządu Oddziału Polskiego Związku b. Więźniów Politycznych, Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych w Sanoku szczątki rozstrzelanych zostały ekshumowane i umieszczone na cmentarzu komunalnym przy ulicy Rymanowskiej w Sanoku. W miejscu Kaźni na Gruszce usypano ziemny kurhan.

 źródło: Jacek Łeszega

  

   

 

  

 


POWRÓT